Jak w godzinę sprawdzić konkurencję przed projektem logo
Łukasz Lorenc, projektant, Lorenc StudioOpublikowano · aktualizacja
Zanim zamówisz logo, zobacz, jak wyglądają firmy, spośród których wybiera Twój klient. Wnioski z takiego przeglądu przydadzą się grafikowi już przy pierwszych szkicach.
Klient szuka firmy takiej jak Twoja i widzi w wynikach kilka wizytówek obok siebie. Jeśli Twoje logo ma ten sam kolor i ten sam symbol co logo sąsiada, a nazwy brzmią podobnie, klient po prostu nie odróżni jednej firmy od drugiej.
Przegląd konkurencji nie wymaga agencji badawczej. Wystarczy godzina, arkusz kalkulacyjny i folder na zrzuty ekranu. Poniżej dzielimy tę godzinę na cztery odcinki, a przy okazji pokazujemy, jak sprawdzić nazwę w bazach i rejestrach.
Co przygotować
- Arkusz w Google Sheets lub Excelu z tabelą porównawczą (szablon znajdziesz niżej).
- Folder na zrzuty ekranu, z podfolderem dla każdej firmy.
- Minutnik. Limit czasu pilnuje, żeby przegląd nie zamienił się w całodniowe oglądanie cudzych stron.
Minuty 0–10: lista 8–12 konkurentów
Zacznij tam, gdzie szuka Cię klient. Wpisz w Google to, co wpisałby on: usługę i miasto („hydraulik Katowice”, „biuro rachunkowe Gliwice”) albo sam produkt, jeśli sprzedajesz w całej Polsce. Zapisz firmy z pierwszej strony wyników, pomijając portale z ogłoszeniami.
Potem sprawdź kolejne źródła:
- Mapy Google. Przy usługach lokalnych to często ważniejsze miejsce niż wyniki wyszukiwania. Zobacz wizytówki z najwyższymi ocenami i największą liczbą opinii.
- Facebook. Wyszukaj strony firm z Twojej branży i przejrzyj lokalne grupy, w których ludzie polecają wykonawców.
- Allegro i katalogi branżowe. Jeśli sprzedajesz produkty, sprawdź, kto ma sklep na Allegro. Przy usługach dla firm zajrzyj do katalogów, list wystawców targowych i stowarzyszeń branżowych.
- Własne doświadczenie. Do kogo tracisz klientów? Z kim klienci Cię porównują? Te firmy muszą znaleźć się na liście.
Postaraj się o mieszankę: kilku bezpośrednich konkurentów z okolicy, jednego lub dwóch liderów rynku i jedną firmę, która dopiero startuje. Osiem do dwunastu nazw wystarczy. Więcej i tak nie zdążysz przeanalizować w godzinę.
Minuty 10–25: zrzuty ekranu
Dla każdej firmy zrób kilka zrzutów i zapisz je w jej folderze. Nazywaj pliki tak, żeby później łatwo je znaleźć, np. „03-nazwa-firmy-logo.png”.
- Logo, najlepiej w największej dostępnej wersji, zwykle ze strony głównej.
- Pierwszy ekran strony internetowej, bez przewijania. To, co klient widzi w pierwszych sekundach.
- Profil w social media: awatar, zdjęcie w tle, kilka ostatnich postów.
- Logo w użyciu, jeśli je znajdziesz: szyld na zdjęciach w Mapach Google, auto firmowe, opakowanie, odzież.
Nie oceniaj jeszcze niczego, nawet jeśli coś od razu rzuca się w oczy. Na tym etapie tylko zbierasz materiał.
Minuty 25–45: tabela porównawcza
Materiał jest, czas go uporządkować. Przejdź przez zrzuty i dla każdej firmy wypełnij jeden wiersz tabeli. Wystarczy pięć kolumn:
- Kolory. Jeden lub dwa kolory dominujące. Nazwij je prosto: granat, pomarańcz, butelkowa zieleń.
- Typ znaku. Sam napis, znak obok nazwy, inicjały, emblemat (napis zamknięty w tarczy lub kole), maskotka.
- Typografia. Litery szeryfowe (klasyczne, „książkowe”), bezszeryfowe (proste), odręczne, bardzo grube, wąskie, same wielkie litery.
- Ton komunikacji. Jak firma mówi do klienta: formalnie, swobodnie, technicznie, z humorem? Pisze do „Państwa” czy na „Ty”?
- Obietnica. Co mówi nagłówek strony głównej? Najniższa cena, szybki termin, wieloletnie doświadczenie, lokalność, gwarancja?
Pisz krótko, po dwa, trzy słowa w komórce. Tabela ma pokazać powtórzenia, a nie opisać każdą firmę w szczegółach.
Szablon tabeli
Skopiuj ten układ do arkusza i dodaj tyle wierszy, ilu masz konkurentów. W ostatnim wierszu opisz własną firmę, tak jak wygląda dziś.
| Firma | Kolory | Typ znaku | Typografia | Ton komunikacji | Obietnica | Uwagi |
|---|---|---|---|---|---|---|
| Firma A | ||||||
| Firma B |
Minuty 45–60: wnioski
Zostało piętnaście minut. Przeczytaj tabelę kolumna po kolumnie, nie wiersz po wierszu. Odpowiedz na trzy pytania i zapisz odpowiedzi pod tabelą.
- Co wszyscy robią podobnie? Jeśli większość firm na liście ma granatowe logo z kluczem płaskim, to granat i klucz są w Twojej branży normą. Klient nie zapamięta kolejnej takiej firmy.
- Gdzie jest wolne miejsce? Szukasz koloru, którego nikt nie używa, typu znaku, którego brakuje, tonu, w którym nikt nie mówi. Może wszyscy obiecują niską cenę, a nikt terminowości? Może wszyscy piszą urzędowo, a Twoi klienci wolą prosty język?
- Czego unikać? Wypisz elementy zbyt bliskie konkretnej firmie, zwłaszcza liderowi rynku. Dopisz klisze branżowe, których sam masz już dość.
Wolne miejsce nie oznacza, że trzeba się wyróżniać za wszelką cenę. Czasem lepiej zostać przy kolorze typowym dla branży, bo klient od razu wie, czym się zajmujesz, a wyróżnić się znakiem lub tonem. Tę decyzję warto podjąć razem z projektantem.
Ściana konkurencji
Tabela porządkuje fakty, ale kształty i kolory najlepiej ocenić wzrokiem. Dlatego zrób ścianę konkurencji (moodboard), czyli jeden obraz ze wszystkimi logo obok siebie.
- Użyj tablicy w Figmie lub FigJamie, slajdu w Google Slides albo wydrukuj logo i przyklej je na ścianie.
- Ustaw wszystkie logo w podobnej wielkości, na białym tle, w równej siatce.
- Pogrupuj je według koloru lub typu znaku. Powtarzające się wzory zobaczysz od razu.
- Zrób drugą wersję ściany w odcieniach szarości. Bez koloru lepiej widać, czy kształty się powtarzają.
- Zostaw puste pole w miejscu, w którym widzisz swoją markę. To dobry punkt wyjścia do rozmowy z projektantem.
Spójrz na ścianę z kilku metrów albo zmruż oczy. Logo, które zlewają się wtedy w jedną plamę, klient też będzie mylił.
Pytania, które warto sobie zadać
- Które logo zapamiętujesz po jednym spojrzeniu i dlaczego?
- Której firmie ufasz najbardziej, patrząc tylko na jej wygląd? Co na to wpływa?
- Która firma wygląda na droższą, a która na tańszą? Gdzie chcesz być Ty?
- Czy jest firma, z którą klienci mogą Cię pomylić już dziś?
- Czy Twoja nazwa i obecne logo pasują do tego, jak chcesz być postrzegany za kilka lat?
- Co musi zostać z obecnego wyglądu, bo klienci to znają?
- Jakiego logo z tej ściany na pewno nie chcesz mieć?
Czy nazwa i znak nie kolidują z cudzymi
Przegląd wizualny to jedno. Drugie to sprawdzenie, czy ktoś nie używa już podobnej nazwy lub znaku, zwłaszcza w tej samej branży. Wstępne wyszukiwanie zrobisz sam, w bezpłatnych bazach i rejestrach.
Bazy znaków towarowych
- e-Wyszukiwarka Urzędu Patentowego RP: znaki towarowe zgłoszone i zarejestrowane w Polsce, a także patenty i wzory przemysłowe.
- eSearch plus (EUIPO, Urząd Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej): znaki towarowe Unii Europejskiej oraz wzory rejestrowane w EUIPO. Pozwala szukać także po obrazie.
- TMview: jedna wyszukiwarka dla znaków z wielu urzędów naraz, w tym urzędów krajowych państw UE, EUIPO i urzędów spoza Unii.
Szukaj nie tylko dokładnej nazwy, ale też podobnych zapisów i brzmień: z „k” zamiast „c”, bez polskich znaków, z inną końcówką. Zwróć uwagę, dla jakich towarów i usług znak został zgłoszony. W bazach widać to jako numery klas (tzw. klasyfikacja nicejska). Zanotuj każdy wynik z Twojej branży lub branży pokrewnej.
Rejestry firm
Sprawdź, czy nie działa już firma o takiej lub podobnej nazwie. Osoby prowadzące jednoosobową działalność (także wspólnicy spółek cywilnych) są wpisane do CEIDG, spółki handlowe do KRS. Oba rejestry przeszukasz w Wyszukiwarce firm na biznes.gov.pl. Spółki sprawdzisz też w Wyszukiwarce KRS prowadzonej przez Ministerstwo Sprawiedliwości.
Domena i social media
Sprawdź, czy wolna jest domena z Twoją nazwą. Dla adresów .pl służy wyszukiwarka WHOIS na stronie dns.pl, prowadzonej przez NASK, czyli rejestr domeny .pl. Domeny .com i inne sprawdzisz u dowolnego rejestratora. Potem wpisz nazwę w wyszukiwarkę Facebooka, Instagrama, LinkedIna i TikToka. Zajęta nazwa profilu nie zawsze przekreśla pomysł, ale lepiej wiedzieć o niej przed drukiem wizytówek.
Takie wyszukiwanie to wstępne rozpoznanie, a nie porada prawna. Brak wyników nie oznacza, że nazwa jest wolna, a podobny wpis nie musi oznaczać konfliktu. Jeśli planujesz zarejestrować znak towarowy, skonsultuj nazwę i logo z rzecznikiem patentowym. Przeprowadzi dokładniejsze badanie i oceni ryzyko przed złożeniem zgłoszenia.
Jak przekazać wnioski projektantowi
Ta godzina da najwięcej, jeśli wyniki trafią do projektanta w uporządkowanej formie, a nie jako luźne zrzuty w mailu. W briefie wystarczy krótka wzmianka, że analiza jest gotowa. Pliki wyślesz w odpowiedzi na naszą wiadomość:
- wypełnioną tabelę porównawczą,
- ścianę konkurencji jako jeden plik PDF lub obraz, w kolorze i w odcieniach szarości,
- trzy odpowiedzi z części o wnioskach: co jest normą, gdzie widzisz wolne miejsce, czego unikać,
- nazwy firm, których wygląd Ci się podoba, i jedno zdanie o tym, co w nich cenisz,
- wyniki sprawdzenia nazwy: co znalazłeś w bazach znaków, rejestrach firm, domenach i social media,
- informację, co z obecnego wyglądu ma zostać.
Nie musisz proponować gotowych rozwiązań ani rysować szkiców. Ty pokazujesz rynek i swoje miejsce na nim, projektant przekłada to na znak. Gdy przy projekcie logo dostajemy taki materiał, już pierwsze szkice mogą odpowiadać na to, co robi konkurencja.
Gotowe znaki z naszego portfolio: logo z sygnetem G dla firmy automatyki przemysłowej G-Factor, identyfikacja wizualna firmy spawalniczej Tech 4 Weld i logo firmy budowlanej Astal Group. Więcej na stronie projekty logo dla firm.
Planujesz już budżet na nowy znak? Sprawdź też, ile kosztuje logo i od czego zależy cena.
Źródła: e-Wyszukiwarka Urzędu Patentowego RP; eSearch plus (EUIPO); TMview; Wyszukiwarka firm na biznes.gov.pl (CEIDG i KRS); Wyszukiwarka KRS; WHOIS, dns.pl (NASK).


